Miesiąc: Marzec 2020

Nauka w czasie koronawirusa

Nauka w czasie koronawirusa

Zaczynamy kolejny tydzień #zostańwdomu

Żaden z nas nie złożył jeszcze pozwu rozwodowego.

Dzieci nadal chodzą bez taśm klejących na ustach 😉

Marcin świetnie ogarnia #homeffice- swoją drogą przy tak zgranej ekipie jaką jest jego dział wcale się nie dziwię.

Moja kumpela z bloga Rodzina na kredyt wystartowała ze sprzedażą swojego pierwszego e-booka. Na końcu wpisu znajdziecie specjalny 10% kod rabatowy na jego zakup.

Wracając do nas. Wszyscy skończyliśmy antybiotyk(angina i szkarlatyna) i w końcu jesteśmy zdrowi. Dzieciaki od poniedziałku do piątku dostają zadania od nauczycieli do zrobienia. Jestem szczerze rozczarowana, jestem w szoku, jestem zła- nie jestem zła na nauczycieli. Jestem zła na system edukacji w Polsce. Nie rozumiem jak ktoś mógł wymyślić, że dzieci w wieku 1-3 szkoła podstawowa nauczą się czegokolwiek idąc takim tempem z materiałem. Podam przykład! Jednego dnia uczymy się co to są wyrazy wieloznaczne oraz reguły pisania rz (RZ piszemy kiedy wymienia na na R). Naprawdę dziecko w 1 klasie szkoły podstawowej ucząc się czegoś po raz pierwszy ma zapamiętać  tyle ważnych informacji w ciągu kilku godzin lekcyjnych? Na domiar złego oprócz języka polskiego w ciągu tych kilku godzin dzieci muszą także przyswoić zagadnienia z matematyki! Więc na języku polskim poznajemy dwie nowe informacje, a później przechodzimy na matematykę.  Wcześniej czy później tempo jakim realizuje się podstawę programową odbije się na dzieciach. Ja wprowadziłam w domu zasadę. Biorę pod uwagę co nauczyciel wysyła, ale pracuję zgodnie z czasem jakie dziecko potrzebuje na przyswojenie danej informacji. Nie interesuje mnie już, że nauczyciel wysłał zadanie 1,2,3 z podręcznika do zeszytu, w ćwiczeniach do polskiego i matematyki po kilka ćwiczeń. Nie. Z każdym nawet najmniejszym zadaniem idę dalej dopiero jak poprzednie zadanie, formułkę, wiadomość dziecko zrozumie- nie wyuczy się na pamięć a zrozumie.

Dobre słowo mogę powiedzieć na temat przedszkola. Jak i u Marianny tak i Damiana panie wychowawczynie naprawdę się starają. Widać, że naprawdę zależy im na tych dzieciach, zależy im na kontynuowaniu kształcenia przedszkolaków. Codziennie dostają zadania w formie zabawy, nauczycielki nawiązują kontakt z tymi dziećmi (chociażby na grupie na Facebooku którą same z siebie założyły właśnie po to by mieć kontakt z dzieciakami- żeby rodzice mogli wstawiać zdjęcia prac dzieci). Nagrywają filmiki z czytania książki którą zaczęły dzieciom czytać przed zamknięciem placówek. Podejście naszych cudownych nauczycieli z przedszkola po raz kolejny pokazuje, że nawet jeśli przyjdzie czas, że przeprowadzimy się na drugi koniec miasta to przedszkola nie zmienimy.

Bardzo często korzystamy z rożnych inicjatyw które są organizowane dla dzieci na Facebooku przez osoby wystawiające teatrzyki np.:

Pani Teatrzyk

Pan Teatrzyk

Nieferie

Centrum Nauki Kopernik

Wrocławskie zoo

 

To tylko niektóre z inicjatyw jakie są podejmowane na Facebooku! Można znaleźć ich dużo więcej. My korzystamy i polecamy 🙂

 

 

Obiecany kod zniżkowy na zakup e-booka Agi to rodzicenacztery

E-booka można zakupić TUTAJ

Rzeczywistość

Rzeczywistość

Jak powszechnie wiadomo nam, naszym rodzicom, dziadkom i dzieciom przyszło żyć w czasach ogólnoświatowej pandemii. Staramy się normalnie funkcjonować, ale nikt już nie może zaprzeczyć, że to jak żyjemy wcale nie jest normalne! Jako rodzice czwórki dzieci obawialiśmy się tego czasu. Baliśmy się, że sobie nie poradzimy, że dzieciaki wejdą nam na głowę, że będziemy się na okrągło kłócić. Teraz po dwóch tygodniach (dla bezpieczeństwa zaczęliśmy „kwarantannę” wcześniej niż inni) uważamy, że wyszło nam to na dobre. Z każdym dniem nawiązujemy coraz to lepszą relację z dziećmi, poznajemy je lepiej. Po prostu z nimi jesteśmy. Oczywiście rozumiem wszystkie te memy o zamknięciu z dziećmi, ale coraz częściej mam wrażenie, że ta pandemia pokazuje prawdę na temat „idealnych” rodziców. Ciągle jednak mam nadzieję, że na zachowanie tych rodziców ma wpływ strach. Strach co dalej. Świadomość w jakim świecie przyszło żyć naszym dzieciom. Staram się odganiać te myśli, ale one wracają. Wracają codziennie. Boję się o przyszłość moich dzieci. Jestem przekonana, że każdy teraz się boi (nie biorę pod uwagę ludzi, którzy nawet nie wierzą w SARS-CoV-2 – osobiście poznałam takiego człowieka). Zastanawiam się ile czasu nam zostało, zastanawiam się dlaczego to się wydarzyło. Czasem gdy chcę sama siebie podnieść na duchu myślę o tym wirusie jako o oczyszczaniu się planety. Myślę o nim jak o pewnego rodzaju szansie. Szansie na nawiązanie więzi z dziećmi, zwolnienie tempa życia.

Uwielbiam poranki gdzie nikt nigdzie się nie spieszy, razem robimy i jemy śniadanie. Kawę piję z mężem po czym on siada do swojej pracy, ja siadam z dziećmi do nauki. W międzyczasie robimy obiad. Życie zaczęło płynąć wolniej- tak jak kiedyś. Zanim wprowadziliśmy się do Wrocławia. Mieszkając na wsi nie widzi i najczęściej też nie bierze się udziału w tym wszech otaczającym mnie od 3 lat pędzie życia. Zwolniłam. Zaczęłam słuchać samej siebie. Zaczęłam robić kursy dla swojej wiedzy. Pomimo ciągłego przebywania z dzieci w domu- w końcu mam czas dla siebie. Być może jest to spowodowane dobrą organizacją, a może tym że wspieramy się wszyscy jako rodzina. Jest dużo mniej złości w nas. Staramy się pomimo odosobnienia, siedzenia w domu zapewnić dzieciom  takie dzieciństwo jak sami mieliśmy. Nie chcemy by ich głównym wspomnieniem była walka ludzkości z pandemią.

 

 

Żyjemy w czasach kiedy w aptekach brakuje płynów dezynfekujących- jako optymistyczna racjonalistka zamiast płakać nad tym, że nie zdążyłam go kupić zrobiłam inaczej. Wlałam alkohol do dozownika zamiast płynu dezynfekującego- póki co nie jesteśmy zarażeni więc domowa kwarantanna która sami sobie zrobiliśmy oraz wszelkie podstawy higieny działają! (a jeśli braknie wina to można przenieść się do łazienki 😉 )

 

 

W czasie tych dwóch tygodni zrozumieliśmy, że to MY- my jako rodzina jesteśmy ważni. To właśnie teraz nauczyliśmy się współpracować. To teraz uświadomiliśmy sobie czym jest prawdziwa miłość. Każdemu z osobna i wszystkim naraz życzę podobnych odczuć w związku z tym trudnym dla świata czasie.