Grudzień 2020- 31 zł na dzień

Grudzień 2020- 31 zł na dzień

Kolejny miesiąc za nami więc przyszedł czas na podsumowanie. Jak wiadomo grudzień to jeden z cięższych miesięcy w roku ( w naszym osobistym zestawieniu zajmuje drugie miejsce, zaraz po wrześniu). Na ten miesiąc mieliśmy po opłaceniu rachunków po 31 zł na dzień.

Daje nam to: 

Na życie całość:            ~ 870 zł

Na życie tygodniowo:       217 zł  (67 zł więcej niż miesiąc wcześniej)

Na życie dziennie:             31 zł

Odłożone w miesiącu grudniu:    20 zł  

 

 

Czy było ciężko? Skłamałabym jeśli powiedziałabym, że nie, ale z pewnością było łatwiej niż w listopadzie. Pomimo dodatkowych wydatków mieliśmy 11 zł więcej na dzień niż poprzednio. 11 zł z każdego dnia w miesiącu daje nam 319 zł. Kwota 319 zł starczyła na ogarnięcie świąt. Prezenty były kupione wcześniej, część produktów spożywczych miałam w domu:

-suche kupione wcześniej

-wędzone oczywiście takie z prawdziwego wędzenia naszych rodziców

-margaryna, masło itp wyciągnięte z zamrażalnika także kupione wcześniej

 

Ważne. Święta trwają 3 dni- nie kupujmy, nie róbmy jedzenia jakby miał nastąpić koniec świata w ten sposób zaoszczędzimy sporo kasy.

 

Dużo mniej udało nam się odłożyć ponieważ kupiliśmy thermomix (na start zapłaciliśmy 890 zł właśnie z oszczędzonych pieniędzy, prezentów oraz z kwoty, którą według obliczeń mogliśmy odłożyć w grudniu). W związku z zakupem thermomixa od stycznia dochodzi nam rata 119 zł, której na szczęście w lutym już nie odczujemy ponieważ te 119 zł to będzie tylko 20% z tego co jeszcze w styczniu musimy zapłacić (w styczniu spłacamy do końca 2 inne zobowiązania, które miesięcznie pochłaniały około 600 zł).

Przyznając się musiałam od rodziców pożyczyć 50 zł (nie wzięliśmy pod uwagę, że Marcin tyle razy będzie musiał jechać w tym miesiącu do firmy przez co będzie trzeba dołożyć do paliwa).

Za kwotę 270 zł tygodniowo można już poszaleć 😂 Oczywiście zakupy robiliśmy przede wszystkim w Lidlu, gdzie z aplikacją mamy zniżki, a dodatkowo naliczają się także zniżki z kartą dużej rodziny co w skali miesiąca daje sporo oszczędności. Pieczywo kupujemy w Hercie (dobry chleb i bułki). Warzywa na rosół kupujemy w warzywniaku, a owoce, ziemniaki czy marchewki w Lidlu (jak dobrze pamiętam mamy tam właśnie na warzywa i owoce 10% rabatu z KDR).

Kapsułki do prania, domestos i tym podobne środki kupuję na allegro co miesiąc w jednym sklepie- mają świetne ceny.

Paliwo miało starczyć z naszego wyjazdu na początku grudnia do domu, niestety Marcin odwiedził firmę więcej razy niż było to brane pod uwagę. Jeden taki przejazd kosztuje go około 10 zł (plus minus), dodatkowo były też inne wyjazdy (do lekarza, czy do sklepu- w większości chodzimy na piechotę do sklepu, bo piekarnie i warzywniak mamy blisko, ale po większe zakupy do Lidla jeździmy samochodem). Tak więc na paliwo doszło 100 zł w tym miesiącu plus 50 zł, które pożyczyłam.

Dzieciaki w tym miesiącu miały pełen luz i właściwie jeśli któreś coś chciało, czy to puzzle czy książkę od razu było zamawiane… Tym sposobem paczkomat odwiedzaliśmy codziennie przez bite dwa tygodnie. Nie żałujemy tego bo dzieciaki korzystają z tego co zamówiły, bawią się, a puzzle układamy wszyscy razem.

Największa kwota w tym miesiącu została wydana jak poprzednio na owoce i warzywa- tygodniowo około 80 zł.

Kolejny wydatek to pieczywo- tygodniowo to 65 zł.

Środki czystości (pranie, zmywanie, sprzątanie, higiena)- tygodniowo jakieś 15 zł (część środków mam kupionych na promocjach)

Mięso- tygodniowo 50 zł (zamrażarkę mam jeszcze w połowie pełną)

Pozostała kwota została wydana na napoje, przekąski, twaróg (generalnie drobizna)

 

Miesiąc grudzień zamykamy z długiem w kwocie 50 zł.

 


 

W styczniu po opłaceniu wszystkich rat, zajęć dodatkowych, opłat za mieszkanie zostaje nam 39 zł na dzień.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *